Neurologopeda dla dorosłych pomaga, gdy mówienie, rozumienie, czytanie lub pisanie zmieniły się z powodu uszkodzenia albo choroby układu nerwowego. Może to być afazja po udarze, niewyraźna mowa w chorobie Parkinsona albo trudności z mówieniem po urazie głowy. Prowadzę diagnozę i terapię dorosłych w Krakowie, w gabinecie lub z dojazdem, i pokazuję bliskim, jak rozmawiać, żeby było łatwiej.
Z czym pomagam dorosłym?
Zaburzenia mowy u dorosłych mają różne przyczyny i różny przebieg. Dlatego zawsze zaczynam od ustalenia, z jaką trudnością mamy do czynienia, bo od tego zależy cały plan terapii.
Afazja
Afazja to zaburzenie języka, które pojawia się po uszkodzeniu mózgu: najczęściej po udarze, ale też po urazie głowy czy przy guzie mózgu. Polska afazjologia opisuje ją jako częściową lub całkowitą utratę zdolności mówienia lub rozumienia mowy wskutek uszkodzenia mózgu (Pąchalska, 1999).
W codziennym życiu afazja może wyglądać na przykład tak:
- ktoś chce poprosić o herbatę, a mówi „daj mi to… no, to ciepłe”,
- mówi „stół”, choć ma na myśli „krzesło”, albo przekręca słowa,
- odpowiada „tak”, gdy chce powiedzieć „nie”,
- rozumie krótkie zdania, ale gubi się w szybkiej rozmowie kilku osób,
- widzi litery, a mimo to nie może przeczytać nagłówka w gazecie,
- powtarza w kółko to samo słowo, choć chce powiedzieć coś innego.
Sama afazja nie odbiera inteligencji. Myśli, wspomnienia i wiedza o świecie zwykle zostają, za to droga do słów albo do zrozumienia cudzych słów bywa zablokowana. Trudność mogą sprawiać też czytanie, pisanie i liczenie. Objawy i rodzaje tego zaburzenia opisuję dokładniej w artykule o afazji.
Dyzartria
Dyzartria to zaburzenie wykonawcze. Uszkodzenie układu nerwowego osłabia lub rozregulowuje pracę mięśni, których używamy do mówienia: warg, języka, podniebienia, krtani i mięśni oddechowych. Mowa staje się niewyraźna, bełkotliwa, wolniejsza lub cichsza, czasem nosowa, a głos traci melodię.
Osoba z dyzartrią wie, co chce powiedzieć, i dobiera właściwe słowa, ale trudno jej wypowiedzieć je wyraźnie. Dyzartria pojawia się m.in. po udarze, w chorobie Parkinsona i w stwardnieniu rozsianym.
Apraksja mowy
Nabyta apraksja mowy to zaburzenie planowania ruchów potrzebnych do mówienia. Mięśnie nie są osłabione, ale mózgowi trudno ułożyć ruchy warg i języka we właściwej kolejności. Widać to, gdy ktoś szuka ułożenia ust, myli się za każdym razem trochę inaczej, a słowa wypowiadane automatycznie, np. „dzień dobry” albo liczenie do pięciu, przychodzą mu łatwiej niż te, które chce powiedzieć celowo. Apraksja mowy często występuje razem z afazją.
Trudności w chorobach neurologicznych
Mowa i porozumiewanie się mogą zmieniać się także w chorobach postępujących, np. w chorobie Parkinsona czy stwardnieniu rozsianym. Głos robi się cichszy, mowa bywa szybsza albo mniej wyraźna, a dłuższa rozmowa męczy. Wtedy celem terapii jest jak najdłużej zachować sprawne porozumiewanie się: przez ćwiczenia, sposoby oszczędzania sił i, gdy trzeba, metody wspierające komunikację.
Jeśli bliska osoba po udarze krztusi się przy jedzeniu lub piciu albo często kaszle podczas posiłków, powiedz o tym lekarzowi prowadzącemu. Zaburzenia połykania wymagają osobnej oceny.
Kiedy zacząć terapię po udarze?
Najlepiej wtedy, gdy pozwala na to stan zdrowia, a lekarz prowadzący nie widzi przeciwwskazań. Bywa, że pierwsze spotkania z logopedą odbywają się jeszcze w szpitalu lub na oddziale rehabilitacji, a po wypisie terapia toczy się dalej w gabinecie albo w domu. Na początku najważniejsze jest dopasowanie do sił. Szybkie zmęczenie po udarze to częsty skutek choroby, a nie lenistwo, więc lepiej ćwiczyć krócej, ale regularnie.
Warto wiedzieć, co mówią badania. Przegląd badań Cochrane (Brady i in., 2016) pokazał, że terapia logopedyczna u osób z afazją po udarze poprawia porozumiewanie się w codziennych sytuacjach, a także czytanie, mówienie i pisanie, w porównaniu z brakiem terapii. Autorzy zauważyli też, że terapia bardziej intensywna, w większej dawce lub prowadzona dłużej wiązała się z lepszym porozumiewaniem się na co dzień. Jednocześnie część osób rezygnowała z tak intensywnych ćwiczeń, dlatego tempo zawsze dopasowuję do możliwości pacjenta.
Największe zmiany zwykle widać w pierwszych miesiącach po udarze. Nie znaczy to jednak, że później jest za późno: wiele osób robi postępy także po roku czy po kilku latach, choć zwykle wolniej. Nikt uczciwie nie obieca, że mowa wróci w całości. Mogę za to zaproponować rzetelną diagnozę, realne cele i pracę w tempie, które pacjent jest w stanie udźwignąć.
Jak wygląda diagnoza neurologopedyczna dorosłego?
Diagnoza pokazuje, które umiejętności są zachowane, a które wymagają pracy. Zaczynam od rozmowy z pacjentem i z rodziną: o tym, co się wydarzyło, jak wyglądała mowa wcześniej, jakie są wyniki badań i co dziś sprawia największą trudność.
Potem sprawdzam krok po kroku:
- rozumienie pojedynczych słów, poleceń i dłuższych zdań,
- mówienie, np. opowiadanie o tym, jak minął dzień,
- nazywanie przedmiotów i obrazków,
- powtarzanie słów i zdań,
- czytanie i pisanie,
- sprawność narządów mowy, czyli warg, języka i podniebienia, a także oddech i głos.
Zadania dobieram tak, żeby nie przeciążyć pacjenta. Gdy pojawia się zmęczenie, robimy przerwę albo kończymy przy kolejnym spotkaniu. Więcej o przebiegu takiej wizyty przeczytasz na stronie o diagnozie logopedycznej i neurologopedycznej.
Jak przygotować się do pierwszej wizyty?
Zbierz dokumentację: wypis ze szpitala, opisy tomografii komputerowej lub rezonansu magnetycznego, zalecenia neurologa i ewentualne opinie innych terapeutów. Jeśli pacjent nosi okulary lub aparat słuchowy, niech będą pod ręką.
Bardzo przydają się też informacje, których nie ma w dokumentach. Czym bliska osoba zajmowała się zawodowo, co lubi, jak mają na imię jej wnuki i sąsiedzi, gdzie najchętniej bywa? Z takich słów buduję ćwiczenia, bo praca nad słowami ważnymi i często potrzebnymi ma najwięcej sensu w codziennym życiu. Jeśli przed chorobą pacjent posługiwał się kilkoma językami, też mi o tym powiedz.
Jak wygląda terapia?
Terapia zaczyna się od indywidualnego planu. Cele ustalamy razem: dla jednej osoby najważniejsze będzie samodzielne zamówienie kawy, dla innej rozmowa telefoniczna z wnukiem albo podpisanie się na dokumencie.
Ćwiczenia dopasowuję do możliwości i do zmęczenia. U osoby z afazją mogą to być zadania z nazywania, rozumienia, powtarzania, czytania i pisania. Przy dyzartrii pracujemy nad oddechem, głosem, tempem i wyrazistością mowy, a przy apraksji nad płynnym łączeniem ruchów w sylaby i słowa.
Dużo uwagi poświęcam codziennym sytuacjom: rozmowie przez telefon, zakupom, rozmowie przy rodzinnym stole. Po spotkaniu dostajesz materiały do pracy w domu, żeby ćwiczenia nie kończyły się na zajęciach.
Gdy mowa wraca powoli, pokazuję sposoby, które pomagają porozumieć się już teraz: gest, wskazanie obrazka, zapisanie słowa, prostą tablicę z najważniejszymi wyrazami. Takie metody wspierające komunikację zmniejszają frustrację i pozwalają się porozumiewać równolegle z ćwiczeniami mowy.
Co jakiś czas wspólnie sprawdzamy, co się zmieniło: czy łatwiej przychodzą słowa, czy bliscy lepiej rozumieją, czy pacjent częściej sam zaczyna rozmowę. Postępy rzadko idą równo. Lepsze i gorsze dni są normalne, zwłaszcza przy zmęczeniu czy infekcji, dlatego patrzymy na dłuższy okres, a nie na jedno spotkanie.
Terapia mowy to jedna z części powrotu do sprawności po udarze, obok opieki lekarza, fizjoterapii i, gdy trzeba, wsparcia psychologa. Dobrze, gdy wszyscy, którzy pomagają pacjentowi, znają nawzajem swoje zalecenia, dlatego zachęcam, żeby pokazywać je każdemu specjaliście, z którym pracujecie.
Rola rodziny
Bliscy spędzają z osobą po udarze najwięcej czasu, dlatego sposób, w jaki z nią rozmawiają, ma ogromne znaczenie. Kilka prostych zasad często bardzo ułatwia codzienność:
- Mów krótkimi, prostymi zdaniami. Jedna informacja w jednym zdaniu jest łatwiejsza do zrozumienia.
- Dawaj czas na odpowiedź. Poczekaj dłużej, niż wydaje Ci się potrzebne, zanim powtórzysz pytanie.
- Zadawaj pytania, na które można odpowiedzieć „tak” lub „nie”. Pytanie „Chcesz herbaty?” jest łatwiejsze niż „Co chcesz do picia?”, bo wystarczy kiwnąć głową.
- Nie kończ zdań za bliską osobę. Nawet jeśli wiesz, co chce powiedzieć, pozwól jej spróbować.
- Rozmawiaj jak z dorosłym. Kłopoty z mówieniem nie zmieniają tego, że rozmawiasz z dorosłą osobą, z jej doświadczeniem i poczuciem humoru. Unikaj zdrobnień i tonu, jakim mówi się do dziecka.
- Ogranicz hałas. Wyłącz telewizor i radio, rozmawiajcie w cichym pokoju, najlepiej we dwoje.
- Pomagaj sobie gestem i pismem. Pokaż przedmiot, o którym mówisz, zapisz najważniejsze słowo, narysuj prosty znak.
- Sprawdzaj, czy dobrze się rozumiecie. Powtórz własnymi słowami to, co usłyszałaś lub usłyszałeś, i nie udawaj, że rozumiesz, jeśli tak nie jest.
Po udarze często pojawiają się złość, smutek i zniechęcenie, także wobec ćwiczeń. To zrozumiała reakcja na dużą zmianę w życiu. Zaczynamy wtedy od tego, co dla pacjenta naprawdę ważne, i od krótkich zadań, które dają poczucie, że coś się udaje. Jeśli przygnębienie trwa dłużej, powiedz o tym lekarzowi prowadzącemu: obniżony nastrój po udarze też wymaga uwagi i pomocy.
Opieka nad kimś po udarze bywa wyczerpująca. Jeśli coś Cię niepokoi albo nie wiesz, jak reagować w trudnych momentach, pytaj śmiało podczas spotkań. Wsparcie rodziny to także część mojej pracy.
Terapia w gabinecie czy w domu?
Spotykamy się w gabinecie w Krakowie albo w domu pacjenta. Gabinet sprawdza się, gdy dojazd nie jest dużym wysiłkiem, a nowe miejsce pomaga się skupić. Wizyty domowe są dobrym wyborem, gdy bliska osoba ma ograniczoną sprawność ruchową, szybko się męczy albo niedawno wróciła ze szpitala.
W domu łatwiej też ćwiczyć prawdziwe sytuacje, np. rozmowę przez własny telefon czy pisanie listy zakupów. Bywa, że zaczynamy w domu, a gdy sił przybywa, wyjście do gabinetu staje się kolejnym małym krokiem ku samodzielności. Szczegóły znajdziesz na stronie logopeda z dojazdem.
Logopeda czy neurologopeda dla dorosłego?
Przy zaburzeniach mowy, które wynikają z uszkodzenia lub choroby mózgu, warto szukać neurologopedy. To logopeda z dodatkowym przygotowaniem w zakresie neurologicznych podstaw mowy. Rozumie, jak udar, uraz czy choroba neurologiczna wpływają na mówienie, rozumienie, czytanie i pisanie, dlatego łatwiej mu odróżnić afazję od dyzartrii czy apraksji i dobrać ćwiczenia do mechanizmu trudności.
Jestem logopedą i neurologopedą. Ukończyłam studia podyplomowe z neurologopedii w Krakowskiej Akademii im. A. Frycza Modrzewskiego, a w terapii mowy pracuję od 2018 roku. Więcej o moim wykształceniu i doświadczeniu przeczytasz na stronie O mnie. Jeśli chcesz dokładniej zrozumieć różnice między tymi specjalistami, przeczytaj poradnik logopeda czy neurologopeda.
Jeśli pomocy potrzebujesz Ty lub ktoś bliski, napisz do mnie albo zadzwoń pod numer 505 273 723. Na początek wystarczy krótki opis sytuacji.